Sprzeciw na podstawie art. 88 ust. 2: Stosowanie kwasu mlekowego do zmniejszania powierzchniowego zanieczyszczenia mikrobiologicznego tusz wołowych cz.II skażenia żywności



R. Sommer: Sprawa ta dotyczy nie tylko handlu. Dlaczego nie pozwolić na to, aby ten naturalny kwas, który występuje np. w mięśniach nie był wykorzystywany? Rada wcale nie odrzuca kategorycznie tego wniosku. Nie jest tak, że za pomocą kwasu mlekowego będzie można przykryć gorsze praktyki higieniczne czy dopuścić do skażenia żywności.  Będą przeprowadzane odpowiednie badania, aby temu zapobiec. Potrzebne jest sporządzenie odpowiednich regulacji na temat traktowania produktów spożywczych kwasem mlekowym, musi być to udokumentowane. Reguły te powinny też dotyczyć produktów importowanych.

C. Lepage: Oczywiste jest, że chodzi tu o presje ze strony sektora handlu. Jaka byłaby korzyść dla konsumentów europejskich? Jeżeli takiej nie ma, to wprowadzanie tej decyzji nie ma sensu. Decyzja ta otworzy tylko furtkę dla innych niepokojących amerykańskich praktyk. Unicestwia to wszystkie wysiłki, które były prowadzone przez 10 lat, aby poprawić warunki higieniczne w europejskich rzeźniach.

M. McGuinness: Trzeba pamiętać o trudnych czasach BSE. Nie powinno się wracać do złych praktyk jak kwas mlekowy. Handel jest istotny, ale trzeba pamiętać o ochronie konsumentów. Jest to bezpieczna substancja, ale powinna być używana w sposób właściwy. Regulacja używania kwasu mlekowego powinna być poparta dowodami.

C. Davies: Kwas mlekowy jest bezpieczny dla środowiska i ludzi, ale może prowadzić do ukrycia niektórych uchybień. Powinien być on uznany w rzeźniach europejskich.

S. Auconie: Kwas mlekowy pozwala dodatkowo ulepszyć jakość higieny wołowiny. Jednakże w obecnej koniunkturze gospodarczej istnieje niebezpieczeństwo, że w celu ograniczania kosztów produkcji niektórzy producenci przestaną dbać o higienę na początkowym etapie produkcji, bo będą oni wiedzieli, że jest możliwość zamaskowania tych uchybień na końcowym etapie produkcji. Może to doprowadzić do równania w dół standardów higieny. W obecnym stanie gospodarki propozycja ta naraża obywateli na ryzyko.