Sprzeciw na podstawie art. 88 ust. 2: Stosowanie kwasu mlekowego do zmniejszania powierzchniowego zanieczyszczenia mikrobiologicznego tusz wołowych cz.I skażenia żywności



L. McAvan: Trzeba zwrócić uwagę na problem dotyczący higieny tusz wołowych.Zainteresujmy się ewentualną kwestią skażenia żywności. Nie jest to apel do Komisji, aby zmieniła obecne zasady dotyczące walki z zanieczyszczeniami, ale chodzi tu o produkty importowane. Cała wołowina eksportowana przez Stany Zjednoczone jest traktowana kwasem mlekowym. A gdy stosuje się go na linii produkcyjnej, to może on ukryć problemy z jakością wołowiny. Zgodnie z prawem europejskim, tuszę wołową można obmyć tylko czystą wodą. W USA natomiast można używać kwasu mlekowego na każdym etapie produkcji, co ukrywa ewentualne zanieczyszczenia. Kwas mlekowy nie powinien być używany na całej linii produkcyjnej, dopuszczane jest użycie jego jedynie na koniec. Propozycja Komisji wskazuje jednak, aby kwas ten mógł być stosowany na każdym etapie produkcji. W jaki sposób skorzystają na tej propozycji europejscy konsumenci? Dlaczego nie ma wymogu etykietowania mięsa traktowanego kwasem mlekowym? Stany Zjednoczone od czasu choroby wściekłych krów, mimo braku jakichkolwiek dowodów naukowych, cały czas zakazują importu wołowiny z Europy. Dlaczego podejmowana jest taka decyzja? Komisja powinna zastanowić się jeszcze raz nad tą propozycją. Nie powinno się niczego zmieniać tylko dlatego, że USA sobie tego życzy.

D. Roth-Behrend: Nie mówi się tutaj o higienie żywności. Trzeba zdecydować, do czego dąży Unia i czy nowe porozumienie handlowe z USA jest tutaj najważniejsze. Badanie EFSA w tym temacie jest błędne i nie powinno być brane pod uwagę przy podejmowaniu decyzji. Kwas mlekowy nie jest toksyczny, ale służy markowaniu zanieczyszczeń mięsa. Istnieje problem higieny w ubojniach. Kwas mlekowy zabija wszystkie bakterie nie tylko te potencjalnie szkodliwe, ale również te, które są potrzebne. Z punku widzenia konsumentów ta decyzja jest nieuzasadniona.

C. Schlyter: Nie zostały tutaj wzięte pod uwagę wszystkie możliwe aspekty. Ni można w tym przypadku mówić o konflikcie natury rynkowej. Unia powinna przestrzegać swoich zasad a nie być popychadłem Stanów Zjednoczonych. Trzeba głośno mówić o unijnych zastrzeżeniach, nie powinno to pogwałcić relacji handlowych z USA.